Minimalistyczna łazienka w szarościach

To był szybki projekt – w czwartek ustaliłyśmy z klientką jak ma wyglądać łazienka, w sobotę wybierałyśmy materiały, a w poniedziałek miał wchodzić wykonawca.

No i okazało się, że największym problemem są szare płytki – takie proste bez żadnych wzorków, szlaczków i przebarwień – jak znalazłyśmy takie, które nam się podobały, to trzeba było na nie czekać, czekać i czekać tygodniami.

Bardzo nam odpowiadały płytki firmy CERAM z linii Design Evolution – kolor idealny, wymiary też – 30×60

Niestety nie były dostępne 🙁

image-484

No więc trzeba było znaleźć kompromis – zastosowałam płytki firmy Marazzi Londra kolor grey na ściany, a na podłogę płytka prawie czarna.

Kolory super, tylko wymiar troszkę nie taki o jakim myślałam, bo 20×20 cm. Ale za to dostępne bez problemu 🙂

image-485

Do tego  armatura firmy Paffoni seria LEVEL:

image-486

Umywalka Duravit 2nd floor:

image-487

Wanna AQUARIA – prostokątna, o prostej linii i parawanik firmy Huppe – też maksymalnie prosty:

image-488

No a teraz łazienka już się robi i nie mogę się doczekać, kiedy będzie skończona.

A tak wygląda rzucik – łazienka nieduża, układ sprzętów prosty, duży blat i lustro na całą ścianę z szafką. Pod blatem z prawej strony pralka, pod umywalką szuflady.

image-489

Płytki są szare i matowe, do tego duża powierzchnia lustra i szafki lakierowane na  połysk.  Minimalistyczna oprawa ze świetlówką liniową.

Efekt będzie super. 🙂

Tak jak sobie wymarzyła klientka.

Dom w kontenerze

Byłam z siebie dumna, że zrealizowałam projekt łóżka chowanego w szafie – a tu proszę projekt, przed którym muszę pochylić czoło 🙂

Całe mieszkanie, które elegancko po wciśnięciu guzika wysuwa się z kontenera.

image-475

image-476

image-477

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawia kuchnia, jadalnia, pokój dzienny,  sypialnia i biblioteka.

Rewelacja – ale tylko na dobrą pogodę, bo jeszcze kwestia dachu nie jest do końca rozwiązana 🙂

A ten dom to projekt Adamsa Kalkina o wdzięcznej nazwie Illy Push The Button House.

Wycinanki

Tak, wycinanki są ostatnio w modzie. Bez względu na skalę. Świetnie wyglądają zarówno na elewacji jak i na meblu.

Jestem pod ogromnym wrażeniem polskiego pawilonu na wystawie EXPO w Szanghaju. Dwa lata temu byłam w zespole, który również brał udział w konkursie na ten pawilon, ale  to budynek wycinanka był od początku moim typem na wygraną. Po prostu koronkowa robota. 🙂

Pawilon polski expo
image-420

A jako komplecik do pawilonu znalazłam uroczy stolik projektu Remigiusza Laskowskiego.

image-421

Czegoś tak wyrafinowanego nie powstydziłyby się nawet koronkarki z Koniakowa.

Szkoda tylko, że jst zrobiony ze stali malownej proszkowo, a nie z ciepłego drewienka.

Małe WC

Kiedy na budowie zajrzałyśmy z inwestorką do wc z rysunku poniżej, to miałyśmy wrażenie, że nie zmieści się w nim nawet kibelek. A o umywalce to nie ma co marzyć.

ewa01-Model

Pomieszczenie było małe, a najgorsze że bardzo wąskie.

Oczywiście w stanie niewykończonym wyglądało bardzo ponuro – szare ściany i żadnego oświetlenia.

Dlatego kiedy pierwszy raz pójdziecie oglądać swoje wymarzone mieszkanie nie wpadajcie w panikę – to tylko na pierwszy rzut oka wygląda tak strasznie – jak się pomaluje ściany, wykończy podłogi, doda oświetlenie to efekt będzie piorunujący.

ewa03

W przypadku tego WC zależało mi przede wszystkim na stworzeniu wrażenia, że pomieszczenie jest dużo większe i jaśniejsze.

Dlatego zaprojektowałam duże lustra na dwóch ścianach – dzięki zwielokrotnionym odbiciom wszystko  wydaje się bardziej przestrzenne.

Jasne kolory – białe płytki na ścianach bocznych i podłodze,  delikatna zielona mozaika na obudowie geberitu też rozjaśniają to wnętrze.

Zrobiłam też dwa punkty oświetleniowe. Jeden punkt oświetlenia ogólnego nad umywalką i drugi z oświetleniem kierunkowym nad geberitem – ten pełni funkcję typowo dekoracyjną podświetlając półkę.

Przy tak małej powierzchni aby odpowiednio oświetlić pomieszczenie wystarczy jedna żarówka, ale jeżeli chcemy uzyskać ciekawy efekt to możemy zastosować dodatkowe oprawy. Należy tylko odpowiednio dobrać moce żarówek, tak aby nie prześwietlić wnętrza.

My miałyśmy taki problem, że żarówki o zbyt dużej mocy  nad umywalką zagłuszały dodatkowe oświetlenie nad geberitem, tak że nie było go w ogóle widać. Dopiero zmiana żarówek zmieniła sytuację.

Najbardziej w tym projekcie – bo ja lubię swoje projekty – podoba mi się pomarańczowa szafka.

Wprowadziłam taki mocny akcent, żeby ożywić to wnętrze, dodać mu bardziej nowoczesny charakter. A poza tym pomarańczowy jest taki optymistyczny i naładowany pozytywną enregią.

ewa02

Zobaczcie jak fajnie odbija się w lustrze rama od drzwi tworząc obramowanie dla bukietu kwiatów.

Pomieszczenie relaksu

Jeśli czujecie się zmęczeni i chcecie odpocząć świetną propozycję ma firma Samas  – wykonawca mebli najwyższej klasy. Ich najnowsza realizacja dla firmy Saatch&Saatchi –  projekt słynnej pracowni MAAS design – wprowadza nas w nowy wymiar relaksu.

saatchi

To zdjęcie zostało podpisane jako pomieszczenie relaksu. Pierwszy raz spotkałam się z projektem gdzie agresywne kolory, ostre  zgeometryzowane formy mebli, mocne oświetlenie mają nam pomóc osiągnąć wewnętrzny spokój i wyciszenie.

Rozumiem, że takie było życzenie klienta, który dostarczając pracownikom ekstremalnych doznań estetycznych chciał pobudzić ich do bardziej wydajnej pracy.

Zawrotne tempo funkcjonowania  wielkiej korporacji przekłada się bezpośrednio na definicję  pojęcia relaks. Relaks oznacza teraz  dostarczenie do mózgu dodatkowych bodźców, przyspieszenie pracy serca, podwyższenie ciśnienia, przyspieszenie oddechu czyli coś co Wikipedia określa jako stres.

Mam nadzieję, że pracownicy dostają dodatek za pracę w warunkach szkodliwych dla zdrowia, bo po dłuższym przebywaniu w takim wnętrzu grozi człowiekowi atak szału, napad myśli samobójczych, objawiają się skłonności destrukcyjne, oraz maniakalna chęć niszczenia wszystkiego w kolorze żółtym lub czerwonym.

Ale być może to jest tylko drobny błąd, który pojawił się w opisie zdjęcia i zamiast pomieszczenie relaksu powinno być napisane sala tortur.

Jak dla mnie zbyt mocne kolory, zbyt agresywne formy mebli i elementów architektonicznych, zbyt dużo nieregularności. Porażający przeskalowany wzór pasków na podłodze. To wnętrze człowieka osacza. Współczuję wszystkim, którzy muszą tu przychodzić codziennie. Ciekawe czy pracodawca opłaca wizyty u psychoanalityka.

Wodotryski

Zadzwoniła koleżanka, bardzo rozżalona, bo kolejny projekt mieszkania pójdzie na dno szuflady.

Niestety, tak jest z polskimi inwestorami.

Na pierwszym spotkaniu słyszymy, że mamy wolną rękę, wnętrze ma być designerskie, istniejący układ ścian trzeba zmienić.  Materiały mają być z najwyższej półki. Najlepiej naturalny kamień, drewno,szkło, stal nierdzewna.

A potem to już jest szara rzeczywistość, bo trzeba ciąć koszty i z projektu niewiele zostaje.

Zamiast wodotrysku robi się dodatkowe podłączenie do pralki.

Też robiłam kilka takich projektów.

Najbardziej mi utkwił w pamięci projekt małego mieszkania dla singla.

Pierwsze spotkanie z inwestorem bardzo obiecujące.

Młody, przystojny i z kasą.

No to zaszalejemy- pomyślałam- na pewno zaprojektuję mu dużą sypialnię. 🙂

Pierwotny układ mieszkania był  standardowy i nieciekawy.

aranżacja00-Model

Postanowiłam, zgodnie ze wstępnymi ustaleniami zaproponować coś nieszablonowego.

Przygotowałam kilka różnych koncepcji.

Chodziło o to, żeby otworzyć wnętrze i uzyskać więcej przestrzeni. Połączyć kuchnię z salonem.

Zaprojektować duży blat barowy, niezbędny podczas imprezy.

W łazience zamiast wanny zrobić prysznic, schować pralkę.

I wszystko w nowoczesnym stylu i zdecydowanych kolorach.

Po prostu bajka.

aranżacja02-Model

W tej wersji obróciłam ściany tak, żeby hall się poszerzał w stronę salonu. Kuchnia otwarta, ale lekko wydzielona od strony łazienki. Sypialnia głęboko schowana – ale nie tak duża jak w pierwotnych zamierzeniach. Spory blat barowy oddzielający przestrzeń salonu od kuchni. Łazienka z dużą kabiną prysznicową i umywalką zamontowaną w długim, kamiennym blacie. Pralka schowana w szafce z drzwiami lustrzanymi.

aranżacja03-Model

W drugiej wersji zaszalałam jeszcze bardziej. Zamieniłam miejscami salon i sypialnię. Łazienkę umieściłam przy sypialni. Wydzieliłam hall przy pomocy szafy – lustrzane drzwi byłyby świetne. A salon i kuchnia stworzyły jedną dużą, jasną przestrzeń. Postanowiłam nie robić drzwi do sypialni, żeby wzrok nie zatrzymywał się na żadnych przeszkodach.

No ale jak z każdym facetem, bajka szybko się skończyła.Okazało się , że młody i przystojny to jest, ale tej kasy to tak dużo nie ma.

Musiałam zapomnieć o przestawianiu ścian i zrobić prosty projekt, jak najmniej ingerujący w obecny układ.

Na szczęście i tak wyszło z tego ciekawe wnętrze.

aranżacja01-Model

Proste, ale spełniające oczekiwania inwestora. Jest otwarcie przestrzeni i połączenie salonu z kuchnią. Jest duży blat barowy.  Przy blacie słup wykończony grafitowym gresem i czerwona ściana. W salonie na ścianie za kanapą grafika podświetlona halogenami schowanymi w obniżeniu sufitu.

Łazienka, też zgodnie z życzeniami. Prysznic jest, pralka schowana.Na ścianach połączenie czarnej, błyszczącej mozaiki z szarym, matowym gresem. Duże lustro.

Wszystko oszczędne w kolorach – biały, szary, czarny, ale z mocnymi, czerwonymi akcentami.

W sumie pracowało się z tym klientem rewelacyjnie,  a to dlatego, że się mnie słuchał i nie zmieniał projektu.

No poza jedną sytuacją. W sypialni miały być szare ściany. A tu dzwoni telefon i słyszę, że inwestor postanowił poeksperymentować, no i kolorek na ścianie trochę nie wyszedł. Czy mogę przyjechać i coś pomóc.

No to przyjeżdżam, wszytko wygląda pięknie. Fajne męskie wnętrze.

Zaglądam do sypialni, która miała być szara. No i zaczęłam się turlać ze śmiechu.

Ściany były RÓŻOWE. Miał być jakiś wrzos czy coś.  A wyszło tak, że tylko konika PONY tam brakowało.

Niestety swoje myśli wypowiedziałam trochę za głośno i mój inwestor już więcej do mnie nie zadzwonił. 🙁

Mam tylko nadzieję, że ściany przemalował tak jak poradziłam.