Kawalerka z miejscem dla dziecka

Ostatnio przerabiałam małą kawalerkę – chodziło o to żeby wydzielić miejsce dla dziecka.

Pokój ma około 20 m2, mieszkają tam dwie osoby – mama z synkiem.

Ponieważ dziecko niedługo idzie do szkoły, to trzeba było wydzielić miejsce z biurkiem do pracy.

Pokój oddzieliłam przy pomocy drzwi przesuwanych – system jak przy szafach.

Przy oknie trzeba było zastosować pojedynczą płytę g-k – żeby się zmieścić w słupek między oknami.

Drzwi zaproponowałam w kolorze wanilia – żeby były jasne, z jednym skrzydłem lustrzanym – chodziło o powiększenie części dziennej.

Tak mieszkanko wyglądało przed podziałem, a poniżej propozycja z pokoikiem dla dziecka:

Część dzienna ma teraz około 12 m2, ale w razie potrzeby można rozsunąć drzwi i miejsca będzie więcej. A jeżeli w pokojach zastosuje się łóżka chowane w  szafie 🙂 – to będzie jeszcze więcej miejsca. Znalazłam przepiękne meble włoskiej firmy CLEI –  zestawy do pokoi dziecinnych oraz świetnie wyglądające meble do pokoi dziennych. I wszystko przystosowane do małych powierzchni. Niektóre rozwiązania są zaskakujące!

Taki zestaw by pasował do części dziennej:


A w pokoju dziecka mogłoby być coś takiego:

Aktualizowane przez .

Przeczytaj też:  Pokój hotelowy z łóżkiem w szafie

4 myśli w temacie “Kawalerka z miejscem dla dziecka

  1. Witam,
    czy mogłabym poprosić o zagospodarowanie małego pokoju dla dwóch dziewczynek w wieku zerówkowo-szkolnym. Dziewczynki muszą w pokoju spać, uczyć się, bawić i dobrze się czuć. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że pokój jest od północnej strony i aby mogły używać światła dziennego to biurka powinny być przy oknie.

  2. Mam kilka uwag krytycznych odnośnie powyższego projektu:

    1. Umiejscowienie ściany działowej i materiały:
    Ściana działowa (tj ściana na projekcie oddzielająca pokój mamy od pokoju dziecka) powinna (patrząc na powyższy rysunek techniczny) być postawiona z prawej, nie z lewej strony. Stawianie ściany od strony okien, (w przypadku kilku szyb w jednym ciągu) nie jest ani wygodnym, ani estetycznym rozwiązaniem. Nawet najcieńsza ściana to kwestia ok 10 cm (w systemie prowadnic to MINIMUM 10 cm). Ściana tej grubości może w przyszłości utrudniać otwieranie okien bo obu jej stronach. Nie wspomnę o kwestiach technicznych – jeśli będzie to ściana z karton gipsu to nie będzie do czego jej przymocować od strony okien. Szpara między parapetem(oknami) nie będzie ładnie wyglądać.(Należy również pamiętać, że karton gips nie jest szczególnie mocnym materiałem: raczej nie wytrzyma uderzenia piłką czy nogą rozbrykanego dziecka.Po prostu pęknie.)

    Te same uwagi tyczą się szafy/innego wysokiego mebla,który miały być zamontowany/umiejscowiony po lewej stronie(tj od strony okna).

    2. Brak miejsca na duże meble w pokoju mamy.
    W powyższym projekcie: w pokoju mamy, przy zapropo-nowanym układzie mebli w pokoju dziecka, umiejscowieniu drzwi przesuwnych z prawej, a ścianki działowej z lewej strony, nie pozostaje zbyt wiele miejsca na postawienie niezbędnych mebli. A przez „niezbędnych” rozumiem tu zasadniczo : płytką(preferowana) lub głęboką (zwykle pożądana przez posiadaczy małych mieszkań) szafę na ubrania. Proszę pamiętać, że mama potrzebuje nie tylko kanapy czy stolika kawowego, ale przede wszystkim wszelkiej maści szaf i szafek (tzn storage): w pierwszej kolejności na ubrania, buty, potem – jeśli – takowe posiada – książki, czasopisma, dokumenty, zdjęcia (o tak! nie wszystko da się zdigitalizować!), następnie na torebki, torby podróżne, ręczniki, pościel, inne domowe tekstylia. Plus na wszystko inne, co nie zmieści się w malutkiej kuchni czy malutkiej łazience, czyli bliżej niezidentyfikowane, zajmujące – jak zawsze zresztą – za dużo miejsca „drobiazgi”. Nie wspomnę nawet o rzeczach, które gromadzimy powodowani sentymentem (pamiątki rodzinne) lub po prostu chęcią posiadania (pamiątki wakacyjne, sprzęt rtv itd.).

    3. Sugerowane poprawki w projekcie/rozwiązanie powyższych problemów:
    Umiejscowienie ściany działowej z prawej strony (patrz drzwi przesuwne na rys tech.), a wejścia do pokoju dziecka z lewej (tj od strony okien), wydłużyłoby ścianę do zagospodarowania w pokoju mamy. Mebel postawiony w tym miejscu byłby dłuższy niż pozwalała na to lewa ścianka, mógłby również sięgać do samego sufitu, nie zabierając przy tym światła ani nie przytłaczając pomieszczenia swymi rozmiarami. Ścianka oddzielająca na rys. tech. przedpokój od pokoju głównego aż krzyczy, żeby skryć za nią szafę. Nie znam wymiarów ww ścianki, ale możliwe nawet, iż dałoby się za nią schować nawet szafę standardową (tj głęboką na 60 cm).

    W pokoju dziecka sugerowałabym postawić szafę plecami do szafy w pokoju mamy. Dzięki temu nie byłyby w ogóle konieczności „budowania” ściany działowej między pokojami, co obniżyłoby nieco koszty omawianej przeróbki. Wyciszenie i poczucie intymności w obu pokojach byłoby również większe niż w przypadku ścianki z karton gipsu. Wejście do pokoju dziecka byłoby wówczas od strony okien. Za drzwi mogłaby robić nie płyta wiórowa, a kotara, zasłona, z grubszego lub cieńszego materiału(w zależności od tego, na jakich „właściwościach” bardziej zależałoby mamie.)

    Jeśli długość pokoju nie pozwala na postawienie szaf plecami do siebie, drugą szafę – tą w pokoju dziecka – umiejscowiłabym z prawej strony (patrz rys. tech., ściana od strony łazienki), a łóżko na ścianie obok (tj na ścianie, na której obecnie na projekcie jest przewidziana szafa).

    —-
    Podoba mi się w zaproponowanym projekcie:
    – umiejscowienie biurka pod oknem (źródło światła jest z lewej strony-> większość dzieci jest praworęczna itd)
    -umiejscowienie łóżka pod ścianą, w cieplejszej części pokoju (Spanie pod oknem nie jest najlepszym pomysłem ze względów zdrowotnych – no cóż – to jest akurat moja prywatna opinia.)
    -przewidziana duża szafa w pokoju dziecka

    Nie podoba mi się w zaproponowanym projekcie :
    – proponowanie mebli firmy Clei. Tak, uważam że są genialne i w ogóle śliczne, ale tak poza tym są horrendalnie, jak na polskie warunki, drogie. Po przeliczeniu na złotówki –
    przykładowe rozwiązanie clei – oscyluje w granicach 10-12 tys. Do tego należy dodać koszty transportu, ew. ubezpieczenia i prowizję dla tego, kto nam te meble będzie sprowadzał do Polski. W chwili obecnej w naszym kraju nikt nie importuje mebli firmy Clei. Toteż proponowanie ich posiadaczce kawalerki próbującej wygospodarować kącik dla dziecka we własnym pokoju nie wydaje się rozsądne.
    -mam wrażenie, że powyższy rysunek nie trzyma proporcji (jeśli ten pokój ma faktycznie 12m2).
    PW

  3. Witam,

    Mogłabym prosić o stworzenie z pokoju dziennego ok.22m2 – pokoju do użytku dziennego + pokoj dla synka , który za chwilę wybiera się do szkoly.

    Drzwi są umiejscowione w lewy dolnym rogu (pokój mniej wiecej w formie kwadratu)(drzwi otwieraja się do środka), okno po prawej stronie na środku ściany (dość duże)

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Preview:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.