Estetyka Urzędu

Właśnie został oddany do użytku nowy budynek Urzędu Gminy Bielany.
Budynek wygląda zupełnie przyzwoicie, elewacja interesująca i dobra w proporcjach.

20091101064

Jest tylko jedno ale…

Nikt nie pomyślał, że przydałyby się paniom urzędniczkom żaluzje w oknach, bo tak to pracują jak w oknie wystawowym. Nawet kawki nie mogą spokojnie wypić, bo przechodnie się gapią.

20091101059

Mam nadzieję, że jest to sytuacja przejściowa. Ale przykład nowej komendy na Bielanach, gdzie od roku można się przyglądać co robią policjanci w swoich tajnych biurach, a za zasłonki robią kartki szarego papieru pokazuje, że prowizorka jest wieczna.

20091101061

Natomiast jestem pod wrażeniem bardzo ciekawie rozwiązanego miejsca do parkowania rowerów. Super, że pomyślano o rowerzystach.

20091101066

Aktualizowane przez .

Przeczytaj też:  Las Vegas po polsku

1 thought on “Estetyka Urzędu

  1. Kiedyś tu zajrzałem przez zupełny przypadek i tak mi się spodobał język ‚Aniołka’ polskiej architektury, że wpadam to co miesiąc. Zazwyczaj zgadzałem się z tym co napisane, ale teraz niestety nie mogę. Co do zewnętrznej formy budynku to również uważam, że budynek wpisuje się w pobliskie blokowiska, ale mam jednak pewne uwagi jako zwykły użytkownik, czyli klient. Po pierwsze, jak zawsze brak jest miejsc do parkowania. To już niestety jest klasyka a może dbałość o zajęcie dla Straży Miejskiej. Sam już nie wiem. Wejście od frontu a parking z tyłu i żeby wejść to trzeba obejść cały budynek, który taki mały przecież nie jest. Dokuczliwe jest to gdy wieje i pada. Po drugie, to miejsce dla rowerów to jakaś kpina. Swoimi rozmiarami i wyglądem przypomina raczej przystanek PKS gdzieś na prowincji. Gdy się jednak już dotrze do wejścia i przekroczy szklane drzwi to… można poczuć się jak na Dworcu Centralnym. Podobnie jak tam króluje szary polerowany granit.
    Na wprost wejścia szara granitowa recepcja (cały czas pusta) a po prawej dłuuuga lada za którą siedzą urzędnicy przyjmujący interesantów. Jako, że wolnych miejsc jest tam więcej niż zajętych to lada ta, z ich wystającymi głowami, wygląda jak jakiś grzebień z brakami w uzębieniu. A na przeciwko niej stoją ‚biedacy’, którzy muszą tu przyjść. Zabrakło już dla nich na miejsca do wypełniania dokumentów (tylko chyba 2 malutkie granitowe stoliki) oraz miejsc do siedzenia. Nawet takich z granitu, bo i po co? Ludzie mają przecież nogi z Żelaza! Na samym końcu lady jest informacja, którą dzieli od recepcji bieg schodów po których można wejść do góry lub też wjechać windą. Widoczna jest ona dopiero jak się wejdzie dalej i kompletnie nie rozumiem po co tak zaprojektowano to wnętrze, przecież informacje mogliby udzielać w recepcji i nie świeciłaby już tak taką pustką. Byłoby to chyba również lepszym rozwiązaniem, bo byłaby lepiej widoczna dla wchodzących.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Preview:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.