Minimalistyczna łazienka w szarościach

To był szybki projekt – w czwartek ustaliłyśmy z klientką jak ma wyglądać łazienka, w sobotę wybierałyśmy materiały, a w poniedziałek miał wchodzić wykonawca.

No i okazało się, że największym problemem są szare płytki – takie proste bez żadnych wzorków, szlaczków i przebarwień – jak znalazłyśmy takie, które nam się podobały, to trzeba było na nie czekać, czekać i czekać tygodniami.

Bardzo nam odpowiadały płytki firmy CERAM z linii Design Evolution – kolor idealny, wymiary też – 30×60

Niestety nie były dostępne 🙁

No więc trzeba było znaleźć kompromis – zastosowałam płytki firmy Marazzi Londra kolor grey na ściany, a na podłogę płytka prawie czarna.

Kolory super, tylko wymiar troszkę nie taki o jakim myślałam, bo 20×20 cm. Ale za to dostępne bez problemu 🙂

Do tego  armatura firmy Paffoni seria LEVEL:

Umywalka Duravit 2nd floor:

Wanna AQUARIA – prostokątna, o prostej linii i parawanik firmy Huppe – też maksymalnie prosty:

No a teraz łazienka już się robi i nie mogę się doczekać, kiedy będzie skończona.

A tak wygląda rzucik – łazienka nieduża, układ sprzętów prosty, duży blat i lustro na całą ścianę z szafką. Pod blatem z prawej strony pralka, pod umywalką szuflady.

Płytki są szare i matowe, do tego duża powierzchnia lustra i szafki lakierowane na  połysk.  Minimalistyczna oprawa ze świetlówką liniową.

Efekt będzie super. 🙂

Tak jak sobie wymarzyła klientka.

Dom w kontenerze

Byłam z siebie dumna, że zrealizowałam projekt łóżka chowanego w szafie – a tu proszę projekt, przed którym muszę pochylić czoło 🙂

Całe mieszkanie, które elegancko po wciśnięciu guzika wysuwa się z kontenera.

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawia kuchnia, jadalnia, pokój dzienny,  sypialnia i biblioteka.

Rewelacja – ale tylko na dobrą pogodę, bo jeszcze kwestia dachu nie jest do końca rozwiązana 🙂

A ten dom to projekt Adamsa Kalkina o wdzięcznej nazwie Illy Push The Button House.